Browsed by
Kategoria: News

WRACAJĄ PTAKI TRZCINOWISK

WRACAJĄ PTAKI TRZCINOWISK

Kwiecień, to miesiąc w którym czekamy na przylot ptaków żyjących w trzcinowiskach. Jako pierwsze zauważa się w nich potrzosy, ale ten gatunek nielicznie zimuje u nas, więc jego obecność nie jest zwiastunem wiosny w tym środowisku. Kolejne gatunki, to pliszki siwe i żółte przylatujące tutaj na noclegowiska. Ich pojawienie się, to pierwszy powiew wiosny w suchych jeszcze trzcinach. Prawdziwymi zwiastunami budzenia się życia są ptaki z rodzajów Acrocephalus i Locustella, które odbywają w tym środowisku lęgi. Jako pierwsza z tej grupy pojawiła się w dniu 14 kwietnia rokitniczka Acrocephalus schoenobaenus. Na kolejne gatunki czekaliśmy jeszcze dwa tygodnie. W dniu 28 kwietnia złapały się pojedyncze osobniki: trzcinniczka Acrocephalus scirpaceus, trzciniaka Acrocephalus arundinaceus i brzęczki Locustella luscinioides. Tego dnia złapała się też do kompletu jedna rokitniczka.

Początek jest uczyniony i teraz czekamy na liczniejszy pojaw ptaków z tej grupy. Niestety ta wiosna budzi się bardzo opornie, ale w końcu miejmy nadzieję wybuchnie.

Jerzy Dąbrowski i Bronisława Peplińska

WRESZCIE WRACAJĄ

WRESZCIE WRACAJĄ

Od kilku dni spoglądamy w niebo, wypatrując pierwszych dymówek Hirundo rustica. Pierwsze jaskółki pojawiały się zwykle w okolicach Rogoźna w pierwszej dekadzie kwietnia. Dziś mamy już 19 dzień tego miesiąca i my łapiąc całe dnie ptaki w Cieślach nie zauważyliśmy dymówek. Rano otrzymałem jednak wiadomość od Bogdana Jerana z załączonymi zdjęciami z soboty 17 kwietnia zrobionymi w Boguniewie (poniżej). To prawdopodobnie pierwsze tegoroczne spotkanie z jaskółką w okolicach Rogoźna. Chwilę po odczytaniu wiadomości zadzwonił Darek Gracz z informacją, że jest w Parkowie i widzi jedną dymówkę. Czyli dwie pierwsze już mamy – czekamy na kolejne.

No i się doczekaliśmy. Zaraz po napisaniu tego newsa i przejściu wiosennej burzy poszliśmy w trzcinowiska w pobliżu ujścia Małej Wełny, żeby rozsunąć sieci. Ku naszej radości przeleciała nad nami jedna dymówka. Chwilę później pojawiły się kolejne dwie. Leciały w kierunku północnym. Ciekawe, czy wieczorem pojawią się na noclegowisku?

Jerzy Dąbrowski i Bronisława Peplińska

PIERWSZY BOCIAN NA GNIEŹDZIE

PIERWSZY BOCIAN NA GNIEŹDZIE

W dniu 26 marca br., wracając z ostatniego tej zimy łapania sikor przy karmniku w Łoskoniu, postanowiłem wstąpić do Międzylesia i sprawdzić, czy czasem nie wróciły już tam bociany. Okazało się, że owszem. Jeden ptak najpierw siedział na gnieździe i widać było tylko głowę, a gdy wróciłem do Międzylesia około południa bociek stał na gnieździe i dokonywał przeglądu upierzenia. Udało się też sprawdzić to, co “obrączkarza” najbardziej interesuje, czyli nogi – niestety nie był to ptak oznakowany.

W ubiegłym roku międzyleskie bociany wyprowadziły bardzo wczesny lęg i kiedy przyjechaliśmy, żeby oznakować pisklęta, te były już zbyt duże i zrezygnowaliśmy z obrączkowania. Miejmy nadzieję, że w tym roku ta para znowu wyprowadzi szczęśliwie lęg, a my dojedziemy na czas.

Teraz z pewnym niepokojem będziemy obserwować inne “nasze” gniazda. W dniu 27 marca br. pojawił się jeden ptak na gnieździe w Długiej Goślinie. Czy wróci oznakowany ptak, który znajdował się w parze lęgowej w Tarnowie? W ciągu kwietnia poznamy odpowiedzi na te pytania.

Jerzy Dąbrowski

GĘSIÓWKI EGIPSKIE W BOGUNIEWIE

GĘSIÓWKI EGIPSKIE W BOGUNIEWIE

W środę 17 marca br. pojechaliśmy do Boguniewa, żeby sprawdzić czy na stawie nie pływają jakieś gęsi z obrożami lub spróbować oznakować przebywającą tam parę łabędzi niemych. Łabędzi nie było, żadna gęgawa nie miała obroży, ale za to była para płaskonosów Anas clypeata i coś jeszcze mniej spodziewanego. Na brzegu stawu stała para gęsiówek egipskich Alopochen aegyptiaca. To druga obserwacja tego gatunku w okolicach Rogoźna. Jednego samca tego gatunku widziałem na stawie w dolinie Wełny w Cieślach 15 maja 2012 r.

Gęsiówki egipskie są gatunkiem obcym. Dzikie populacje tego gatunku żyją w Afryce. W XVIII wieku introdukowano ją na Wyspach Brytyjskich i z tego terenu rozprzestrzenia się po Europie. Drugą drogą rozprzestrzeniania tego inwazyjnego gatunku jest hodowla przez indywidualne osoby jako ptaka ozdobnego. Niewłaściwie zabezpieczone osobniki uciekają, dziczeją i części z nich udaje się przeniknąć do naturalnego środowiska. Z punktu widzenia przyrodnika gęsiówki egipskie “zaśmiecają” nasze środowisko. W okresie lęgowym ptaki te wykazują bardzo silną agresję w stosunku do innych gatunków ptaków wodnych znajdujących się w ich pobliżu. Para takich agresorów zlikwidowanych w dawnym “zwierzyńcu” znajdującym się na wyspie przy Urzędzie Wojewódzkim w Pile znajduje się obecnie na wystawie przyrodniczej Muzeum Regionalnego w Rogoźnie.

Jerzy Dąbrowski

ZIMOWE KORMORANY

ZIMOWE KORMORANY

Piotr Szczepanik śpiewał kiedyś “… już kormorany odleciały stąd poszukać ciepłych stron; powrócą z wiosną na jeziora …”. Tak kiedyś zachowywał się ten gatunek, ale jak widać na zamieszczonych zdjęciach coś się zmieniło. Ocieplenie klimatu sprawiło, że część kormoranów od lat zostaje u nas na zimę. Obecna zima zaskoczyła nie tylko drogowców i nas wszystkich. W dniu 12 lutego na drzewach przy ujściu małej Wełny do Wełny siedziało 10 kormoranów a na wodzie i brzegu rzeki znajdowało się kolejnych ok. 15 osobników.

Kilka dni później ptaki pojawiły się na skraju lodu przy spiętrzeniu Jeziora Rogozińskiego. W dniu 16 lutego 2021 znajdowało się ich tam piętnaście. Większość odpoczywała na lodzie, a pojedyncze nurkowały za rybami. Mrozy trwają już kilkanaście dni i większość zbiorników wodnych pokrywa lód. Kormorany jak widać są zdeterminowane, żeby przetrwać ten trudny dla nich czas w naszych “ciepłych stronach”.

To rzadka okazja oglądania tych ptaków z tak niewielkiej odległości. Jeśli przypatrzymy się im dokładniej, to zauważymy przynajmniej dwie kategorie osobników. Jedne są czarne ze srebrzystymi grzywami i białymi, okrągłymi plamami na “biodrach” – to ptaki dojrzałe. Druga kategoria, to osobniki brązowe z brudnobiałym spodem ciała – to zeszłoroczne młode.

Jerzy Dąbrowski

MAŁA WIELKA NIESPODZIANKA

MAŁA WIELKA NIESPODZIANKA

W dniu 20 grudnia 2020 r. przeprowadziliśmy kontrolę nocną budek lęgowych rozwieszonych wokół Jeziora Chodzieskiego przez grupę miłośników ptaków z Chodzieży. Jest to największa z kontrolowanych przez nas linii budkowych – jest ich tam 100. Już ta liczba budziła respekt, i słusznie bo kontrola trwała siedem godzin. Już przy budce nr 11 (zajętej w sezonie lęgowym 2020 przez mazurki) stało się coś, czego w ogóle nie braliśmy  pod uwagę. Po włożeniu ręku w uchyloną budkę wyczułem dwa ptaki. Nie były to jednak mazurki, które jak dotąd jako jedyne spotykaliśmy nocujące parami. Te były znacznie mniejsze i znacznie bardziej ruchliwe. Po wyjęciu okazało się, że to strzyżyki Troglodytes troglodytes.

Jest to dziewiąty gatunek ptaka, którego spotkaliśmy w czasie nocnych, zimowych kontroli budek lęgowych, które prowadzimy od 8 lat po 2-5 razy każdej zimy, a mamy ich obecnie ok. 600. Do tej pory nocowały w naszych budkach: bogatka, modraszka, kowalik, dzięcioł duży, dzięcioł średni, dzięciołek, mazurek i wróbel.

Jerzy Dąbrowski i Bronisława Peplińska

NASZ BIELIK W BRANDENBURGII

NASZ BIELIK W BRANDENBURGII

Od kilku lat bielik Haliaeetus albicilla jest w okolicach Rogoźna ptakiem lęgowym. Pierwsze gniazdo stwierdzono w lesie “Olszyna”, a dwa lata temu kolejna para zbudowała gniazdo w lesie “Buczyna”. Kilkoro piskląt zostało zaobrączkowanych przez Tadeusza Mizerę z Komitetu Ochrony Orłów. Miałem przyjemność asystować w tych czynnościach. Do niedawna nie było żadnych wiadomości o zaobrączkowanych osobnikach. Czekaliśmy, a na otuchę mówiliśmy “brak złych wiadomości, to dobra wiadomość”. Kilka dni temu nadeszła pierwsza “bardzo dobra wiadomość”. Jednego z “olszynowych bielików” zidentyfikowano dzięki zdjęciom, z których udało się odczytać numeru obrączek. Był to jeden z dwojga piskląt zaobrączkowanych 2 czerwca 2016 roku – to ten z prawej strony.

W dniu 25 października 2020 roku widziano go i sfotografowano koło miejscowości Caminchem w Brandenburgii (Niemcy). Miejsce to odległe jest o 217 km w linii prostej od Rogoźna, a od zaobrączkowania minęło 1.606 dni. Ponieważ osobnik ten wkrótce osiągnie dojrzałość płciową, jest szansa, że informacja pochodzi z miejsca, w którym założy rodzinę. Będziemy z niecierpliwością czekać na kolejne wieści o nim.

Jerzy Dąbrowski

 

 

 

 

NASZ ŻURAW JUŻ W HISZPANII

NASZ ŻURAW JUŻ W HISZPANII

Podczas kontroli budek lęgowych w lesie “Buczyna” w dniu 4 czerwca 2020 r. udało nam się złapać pisklę żurawia. Dorosły ptak poderwał się zaniepokojony, gdy wszedłem na drabinę. Okazało się, że ok. 30 m od drzewa z budką lęgową ukryło się pisklę. Młody żuraw przyjął obronną ale agresywną pozę. My nie wystraszyliśmy się i ptak został złapany, zaobrączkowany i pomierzony. Był “w sam raz” do tych czynności. Ważył 2,26 kg. Po zrobieniu zdjęć został zwolniony i pospacerował w poszukiwaniu rodziców, którzy zapewne przyczaili się w pobliżu.

Dziś już wiemy, że osobnik ten szczęśliwie przetrwał wiek pisklęcy i osiągnął zdolność do lotu. Właśnie nadeszła informacja o spotkaniu go koło Tortosy w Hiszpanii, gdzie przebywał 19.10.2020 r.w stadzie 318 żurawi. Miejsce to odległe jest od “Buczyny” o 1.834 km. Dziś, tj.4.11.2020 nadeszła kolejna informacja o tym ptaku: 20.10.2020 r. (a więc następnego dnia) wieczorem przebywał w stadzie 250-500 żurawi koło miejscowości Avila, czyli o ok. 430 km na zachód od miejsca obserwacji z poprzedniego dnia! Od Buczyny miejsce do odległe jest w linii prostej o  2.098 km

Z pierwotnie przesłanej informacji wynikało, że trzy dni wcześniej zaobserwowano tego ptaka na stawach rybnych w Hartmannsdorf w Brandenburgii (Niemcy) gdzie przebywał w stadzie 300 żurawi.  Właśnie nadeszła korekta obserwacji i okazuje się, że w Brandenburgii zaobserwowano innego naszego żurawia. którego zaobrączkowaliśmy 20.05.2020 koło Szczytna (gm. Rogoźno). Odległość jaka dzieli miejsce oznakowania i ponownego stwierdzenia, to 221 km, a czas, to 149 dni. Na powyższej mapce pokazano miejsca stwierdzenia obydwu opisanych żurawi.  Poniżej zdjęcia ptaka ze Szczytna.

Mamy nadzieję, że otrzymamy jeszcze wiele informacji o tych żurawiach. Jeden pierwszą wędrówkę na dalekie zimowisko już szczęśliwie odbył. Czy drugi też poleciał aż tak daleko – może wkrótce się dowiemy? Teraz przez 4-5 lat będą jako “single” zwiedzały Europę. Po tym czasie założą własną rodzinę, pewnie w niezbyt odległych od “Buczyny” i Szczytna miejscach. Czy uda się je odnaleźć jako rodziców wodzących kolejne pokolenie żurawi? Czas pokaże.

Jerzy Dąbrowski i Bronisława Peplińska

WYJĄTKOWE SZERSZENIE

WYJĄTKOWE SZERSZENIE

W dniu dzisiejszym, tj. 19.10.2020 r. pojechałem do lasu “Buczyna”, żeby przewiesić jedną z naszych budek lęgowych (nr 47), ponieważ drzewo na którym wisiała zostało oznakowane “do wycinki”. Zanim doszedłem na miejsce, zobaczyłem coś, czego nie widziałem jeszcze nigdy, mimo, że kontrolujemy od 5-7 lat do 500 budek lęgowych rocznie. Co roku część naszych budek jest latem zajmowana przez różne gatunki os, w tym te największe – szerszenie. Do tej pory gniazda były budowane wewnątrz budki, a o obecności owadów wnioskowaliśmy z ich obecności w otworze wlotowym, a czasem dopiero po otwarciu. To co dziś zobaczyłem na budce nr 49 zaparło wprost dech w piersiach, więc postanowiłem podzielić się tą niezwykłą obserwacją. Na powierzchni gniazda przebywały jeszcze trzy żywe szerszenie. Po pierwszych przymrozkach budka zostanie zdjęta i wyeksponowana w muzeum,  a ptaki otrzymają nową.

Budka została zawieszona w kwietniu 2015 roku. Do tej pory gniazdowały w niej bogatki i szpaki. Zimą spotykaliśmy w niej nocujące bogatki, kowaliki i dzięcioły duże. W tym roku, w maju był tam lęg bogatki, który został zniszczony. W dniu 14 lipca była już zajęta przez osy.

Jerzy Dąbrowski

PIERWSZY ŚWISTUN

PIERWSZY ŚWISTUN

W dniu 5 października ustawiliśmy przy zarośniętym stawie w dolinie Wełny w Cieślach 65 metrów sieci przeznaczonych do odłowu kaczek. Celem były oczywiście krzyżówki Anas platyrhynchos, które znakujemy kolorowymi obrączkami. W dwie kolejne noce złapało się siedem kaczorów tego gatunku. Rankiem 7 października grupa kaczek zerwała się ze stawu i po mistrzowsku ominęła nasze sieci – wpadła tylko jedna. Okazało się, że nie była to krzyżówka lecz świstun Anas penelope a dokładniej młodociana samica tego gatunku. Świstuny widuje się u nas w okresie przelotów. Uwagę przyciągają zwłaszcza pięknie ubarwione samce. Przez lata marzyłem o tym, żeby kiedyś złapać osobnika tego gatunku, no i stało się i to zupełnie niespodziewanie, bo jeszcze w tym roku nie widziałem u nas tych kaczek. Ptaki te obrączkowane są w Polsce niezwykle rzadko i nie jest wykluczone, że nasz ptak będzie jedyny zaobrączkowanym w tym roku w skali kraju. na liście gatunków ptaków zaobrączkowanych w ramach prac Zespołu Obrączkarskiego “ROGOŹNO” świstun został wpisany pod numerem “154”.

Pierwszy odłów osobnika nowego gatunku to oczywiście okazja do zapoznania się “na żywo” z jego cechami umożliwiającymi odróżnienie go od pokrewnych taksonów oraz oznaczenie jego płci i wieku.

Do tej pory w okolicach Rogoźna udało się zaobrączkować następujące gatunki kaczek: krzyżówka, cyranka i cyraneczka. Jaki będzie następny?

Jerzy Dąbrowski