Browsed by
Kategoria: News

PORTUGALIA PO RAZ PIERWSZY

PORTUGALIA PO RAZ PIERWSZY

Myślę, że ten wpis należy zacząć słowami “no i doczekaliśmy się“. Właśnie na naszym koncie obrączkarskim pojawiła się informacja o zaobserwowaniu jednej z zaobrączkowanych przez nas śmieszek Chroicocephalus ridubundus w Potrugalii. W ubiegłym roku jedna z naszych śmieszek przebywała w Hiszpanii, ok. 20 km na północ od granicy z Portugalią. Czekaliśmy, czy poleci jeszcze trochę na południe i ktoś ją zaobserwuje, ale nadeszła informacja o jej powrocie do Polski, no i przestaliśmy czekać. Ale wróćmy do naszego ptaka. Zaobrączkowaliśmy go 17.06.2026 r. jako pisklę ( jedno ze 148 tego dnia) w kolonii lęgowej na Jez. Łęgowskim w Wągrowcu. W dniu 23.08.2026 r. zaobserwowano go w miejscowości Quarteira, na południu Portugalii. Odległość tego miejsca od kolonii lęgowej wynosi 2.622 km w linii prostej. Dystans czasowy to 67 dni.

Jest jeszcze jedna ciekawa sprawa związany z tym ptakiem. Jedyne zdjęcie, jakie zostało zrobione w czasie obrączkowania tego dnia, pokazuje właśnie tego osobnika w chwili zakładania metalowej obrączki. Na skrzynce (zdjęcie poniżej) leży przygotowana do założenia obrączka plastikowa, po której zidentyfikowano tego ptaka w Portugalii. Drugie zdjęcie, dokumentujące obserwację, wykonane przez Nelsona Fonseca.

Kolejna “biała plama” na mapie Europy zniknęła. Ciekawe który kraj będzie następny – zostało niewiele.

Tekst: Jerzy Dąbrowski  Fot.: Bartosz Ziała

KOLEJNE “PIERWSZE RAZY”

KOLEJNE “PIERWSZE RAZY”

Mając na liście zaobrączkowanych ptaków przedstawicieli 159 gatunków, coraz trudniej dodać do niej kolejne pozycje. Ale jak to czasem mówię “łapcie, a złapiecie“, po kolejnym sierpniowym łapaniu w dolinie Noteci, które przeprowadziliśmy w dniach 11-14 sierpnia br., do listy dopisuję aż trzy kolejne pozycje. Już pierwszego dnia o zmroku wpadł w naszą sieć kulik wielki Numenius arguata. Ich głosy rozbrzmiewały wokół cały czas, a nad głowami przelatywały stadka liczące nawet 30 osobników. Rankiem następnego dnia oprócz kilku kszyków Gallinago gallinago, złapał się kwokacz Tringa nebularia. Ten gatunek, to przyczyna frustracji. Kilka razy w przeszłości, w różnych miejscach, kręciły się pojedyncze kwokacze koło moich sieci i innych pułapek, ale zawsze je omijały. Po tych dwóch nowościach powiedziałem do mojego współpracownika Darka “teraz jeszcze przydałby się dubelt“. Jakież było moje zdziwienie, kiedy wieczorem 13 sierpnia wróciłem do bazy z wyjętymi na noclegowisku dymówkami Hirundo rustica, i usłyszałem od kolegi “chyba mamy dubelta, bo jakiś wielki jak na kszyka“. No i okazało się, że to rzeczywiście dubelt Gallinago media. Po zważeniu okazało się, że nazwa tego ptaka wzięła się z tego, że waży dwukrotnie więcej niż kszyk, tj. (u tego osobnika) – 209 g, przy masie kszyków w granicach 98-110 g. Dla mnie  to już czwarty “nowy gatunek” w tym roku, a na liście kolejne numery: 160, 161 i 162.

Jerzy Dąbrowski

SŁOWENIA PO RAZ PIERWSZY

SŁOWENIA PO RAZ PIERWSZY

Rankiem 13 lipca 2026 r. w dolinie Wełny w Cieślach wyjąłem z naszych sieci trzciniaka Acrocephalus arundinaceus, który nosił już wcześniej założoną obrączkę. Już fakt, że obrączka była na prawej nodze (ja zawsze zakładam na lewą) oznaczał, że to “obcy” ptak. Największe wrażenie zrobiła jednak treść obrączki:  “LJUBLJANA SLOVENIJA“. To pierwsze nasze stwierdzenie ptaka zaobrączkowanego w Słowenii. Nie mamy również informacji o naszych ptakach stwierdzonych w tym kraju. Tym sposobem zniknęła jedna z ostatnich “białych plam” na mapie Europy. Dane o stwierdzeniu już wprowadziłem do systemu – czekam na dane o okolicznościach zaobrączkowania tego osobnika.

Jerzy Dąbrowski

IM SIĘ UDAŁO

IM SIĘ UDAŁO

Ostatnie dni pracy z ptakami przyniosły dwa dość rzadkie przypadki. Jak napisaliśmy w tytule, ptaki miały szczęście, że skontrolowaliśmy gniazda, w których przebywały. W sobotę, 27 czerwca, w czasie obrączkowania bocianów białych, w jednym z gniazd, w którym było troje piskląt trafił się pierwszy przypadek. Przy wyjmowaniu trzeciego pisklęcia okazało się, że jest ono przywiązane do gniazda. Okazało się, że bociany przyniosły do gniazda kawałek siatki używane w rolnictwie do formowania balotów słomy lub siana. Jedno z piskląt włożyło nogę w wystającą z gniazda część siatki, potem wielokrotnie okręciło się i w efekcie z siatki zrobiła się mocna plecionka, która przecięła skórę golenia prawej nogi. Na tym etapie był to wyrok śmierci. Odcięliśmy te więzy i całość siatki została wyrwana z gniazda – trzymała się mocno. Noga boćka nie była zdeformowana, więc jest duża szansa, że rana się zagoi, a ptak ostatecznie szczęśliwie opuści gniazdo.

Kolejny przypadek trafiliśmy w poniedziałek, 29 czerwca. Tym razem, po wyjęciu z budki lęgowej piskląt bogatki, okazało się, że aż troje z nich jest “związana w pęczek”. Tym razem materiał, który posłużył do wykonania pętli było włosie wbudowane przez sikory w gniazdo. W pętli uwięzione były trzy nogi. Udało się porozcinać włosie i rozdzielić pisklaki. Palce mają trochę zdeformowane, ale żywe. Ponieważ niejednokrotnie łapaliśmy już sikory ze zdeformowanymi nogami, a nawet z jedną nogą, mamy nadzieję, że  teraz już ptaki będą się rozwijały normalnie, i opuszczą szczęśliwie budkę lęgową. Ptaki zostały zaobrączkowane, więc jest szansa, że  któregoś jeszcze spotkamy.

 

Jerzy Dąbrowski i Bronisława Peplińska

ORTOLAN – PIERWSZY RAZ

ORTOLAN – PIERWSZY RAZ

W czasie pierwszej kontroli budek lęgowych na nowej powierzchni “MARLEWO” w dniu 6.05.2026 r. usłyszeliśmy na skraju lasu śpiewającego ortolana Emberiza hortulana. To najrzadszy z gniazdujących u nas trznadli, którego nie mieliśmy do tej pory okazji obrączkować. Pewnie dlatego, że krajobraz rolniczy z zadrzewionymi rowami i alejami przydrożnymi nie jest miejscem, w którym przejawiamy aktywność. Kiedy w czasie drugiej kontroli, w dniu 14 maja ortolan znów zaśpiewał w tym samym miejscu, postanowiliśmy spróbować, czy będzie reagował na głos z magnetofony. Gdy okazało się, że tak, ustawiliśmy pojedynczą sieć, i po chwili już był nasz. Dla mnie (JD) jest to 159 gatunek ptaka, któremu założyłem obrączkę.

Jerzy Dąbrowski i Bronisława Peplińska

BOCIAN CZARNY Z CZECH

BOCIAN CZARNY Z CZECH

W dniu 24.04.2026 r. otrzymałem od leśników informację o znalezieniu w okolicach Długiej Gośliny nowego gniazda bocianów czarnych Ciconia nigra. Od lat słychać o obserwacjach tych ptaków na naszym terenie, ale dotąd nie udawało się odnaleźć gniazda. Dodatkowym elementem nadającym szczególnej rangi tej obserwacji był fakt, że jeden z osobników nosił obrączki. Cztery dni później pojechaliśmy na wskazane stanowisko, żeby sprawdzić, czy uda się odczytać treść obrączek. Szczęśliwie ptak z obrączkami stał na gnieździe i obrączki były widoczne. Sprzęt jakim dysponujemy pozwolił na jednoznaczne określenie znaków znajdujących się na plastikowej obrączce: 2 litery i 2 cyfry, ze znacznej odległości, bez jakiejkolwiek reakcji bocianów.

Bardzo szybko nadeszła informacja o okolicznościach zaobrączkowania oznakowanego osobnika. Został zaobrączkowany jako pisklę  koło miejscowości Bašť, nieco na północ od Pragi w Czechach. Odległość w linii prostej między miejscem zaobrączkowani i ponownego stwierdzenia to 326 km. Osobnik ten kończy właśnie 6 lat i miejmy nadzieję, że jeszcze wielokrotnie zasiedli zbudowane gniazdo. Z pewnością sprzyjać temu będzie ustanowienie dla tego stanowiska strefy ochronnej – procedury  zostały już przez leśników rozpoczęte. Teraz będziemy czekać, czy w gnieździe pojawią się pisklęta.  Jak sięgnę pamięcią w przeszłość, to całkiem niedaleko tego miejsca znalazłem gniazdo bocianów czarnych z pisklętami w 1978 roku. Tamto było na rozwidleniu poziomej gałęzi potężnego buka.

Jerzy Dąbrowski

MODRASZKA – REKORDZISTKA

MODRASZKA – REKORDZISTKA

Wczoraj pojawiła się na moim koncie w POLRINGu informacja powrotna o jednej z naszych modraszek Cyanistes caeruleus zaobrączkowanych przy karmniku w leśniczówce BUCZYNA w Łoskoniu. W dniu 15.03.2025 r. złapało się 70 modraszek, w tym samica po 2 kalendarzowym roku życia, która 30.11.2025 r. została złapana niedaleko miejscowości Marsac we Francji. Od jej zaobrączkowania minęło 260 dnia. Miejsce ponownego stwierdzenia odległe jest od naszego karmnika o 1.446 km w linii prostej. Jest to największy dystans wśród zaobrączkowanych przez nas modraszek.

Wśród informacji o naszych modraszkach mamy kilka o ptakach zaobrączkowanych u nas jako lęgowe (zarówno jako pisklęta, jak i dorosłe), które pierwszą po zaobrączkowaniu jesień i zimę spędziły na zachodzie Europy. Daty zaobrączkowania tego osobnika i jego ponownego stwierdzenia wskazują jednak raczej na to, że był to ptak pochodzący z terenów położonych dalej na wschodzie. Zaobrączkowany został w szczycie przelotu wiosennego, kiedy modraszki lecą na północny wschód, co potwierdzają informacje powrotne z krajów bałtyckich.

Jerzy Dąbrowski i Bronisława Peplińska

KONTROLA GNIAZD BIELIKÓW

KONTROLA GNIAZD BIELIKÓW

W ostatnich dniach przeprowadziłem, w ramach prac koordynowanych przez Komitet Ochrony Orłów, kontrolę znanych z poprzednich lat rewirów bielika Haliaeetus albicilla w okolicach Rogoźna. W promieniu 9 km od Rogoźna znajdują się aktualnie trzy stanowiska lęgowe tego ptaka. Okazało się, że wszystkie są zajęte. We wszystkich przypadkach stwierdziłem jednego wysiadującego ptaka (zapewne samicę), któremu towarzyszył drugi siedzący na drzewie w pobliżu gniazda. Brak ulistnienia na drzewach pozwolił na dokonanie tych obserwacji ze znacznej odległości, bez konieczności zbliżania się do gniazd. Kolejna kontrola odbędzie się na początku maja. Jej celem będzie sprawdzenie, czy w gniazdach znajdują się pisklęta. Jeśli tak będzie, to kolejna wizyta będzie mała na celu oznakowanie młodych ptaków. Obyśmy doczekali się trzech takich sytuacji jak ta na zdjęciu z jednego ze stanowisk w 2023 r.

Kilka dni później skontrolowałem jeszcze jedno stanowisko, ujawnione w 2025 r., a odległe od Rogoźna o 18 km. Taka sama sytuacja – rewir zajęty, ptak wysiaduje.

Jerzy Dąbrowski

IRLANDIA PO RAZ PIERWSZY

IRLANDIA PO RAZ PIERWSZY

Taki tytuł ma już news z 5.10.2023 r., z tym, że wtedy chodziło o Irlandię Północną leżącą na wyspie Irlandia. Tym razem chodzi o Republikę Irlandii zajmującą większą część wyspy. W dniu dzisiejszym, tj. 23.02.2026 r., na Harper’s Island niedaleko miasta Cork zaobserwowano naszą śmieszkę Chroicocephalus ridibundus. Dotyczy ona osobnika zaobrączkowanego przez nas jako pisklę (było ich 79) w kolonii lęgowej na Jeziorze Łęgowskim w dniu 20.06.2023 r., czyli w tym samym miejscu i dniu, co osobnik zaobserwowany wcześniej w Irlandii Północnej. Miejsce obserwacji odległe jest od kolonii lęgowej o 1.723 km.

W dniu 15.05.202 r. zaobserwowano tego osobnika w jego rodzinnej kolonii. Kolejna obserwacja w tym miejscu pochodzi z 10.6 2026 r. Wszystko wskazuje na to, że jest lęgowy w miejscu, w którym przyszedł na świat.

Jerzy Dąbrowski i Bronisława Peplińska

DOLECIAŁ TYLKO DO UKRAINY

DOLECIAŁ TYLKO DO UKRAINY

Właśnie nadeszła informacja o jednym ze 143 zaobrączkowanych przez nas w 2025 roku piskląt bociana białego. W dniu 4.09.2025 r. znaleziono pod linią energetyczną martwego od 2-3 dni bociana białego. Przyczyną jego śmierci było porażenie prądem. Miejsce znalezienia to miejscowość Storoshynets (Storożyniec) koło Czerniowców, niedaleko granicy z Rumunią. Zaobrączkowaliśmy go 21.06.2025 r., jako jedno z trzech piskląt, w jednym z gniazd w Lipiej Górze koło Szamocina. Jak wynika z mapy, ptak próbował ominąć łuk Karpatów, ale niestety zakończył życie na linii energetycznej. To najczęstsza przyczyna śmierci migrujących bocianów. Od zaobrączkowania żył jeszcze 75 dni i doleciał do miejsca odległego od rodzinnego o 806 km w linii prostej.

Jerzy Dąbrowski