KOLEJNE “PIERWSZE RAZY”

KOLEJNE “PIERWSZE RAZY”

Mając na liście zaobrączkowanych ptaków przedstawicieli 159 gatunków, coraz trudniej dodać do niej kolejne pozycje. Ale jak to czasem mówię “łapcie, a złapiecie“, po kolejnym sierpniowym łapaniu w dolinie Noteci, które przeprowadziliśmy w dniach 11-14 sierpnia br., do listy dopisuję aż trzy kolejne pozycje. Już pierwszego dnia o zmroku wpadł w naszą sieć kulik wielki Numenius arguata. Ich głosy rozbrzmiewały wokół cały czas, a nad głowami przelatywały stadka liczące nawet 30 osobników. Rankiem następnego dnia oprócz kilku kszyków Gallinago gallinago, złapał się kwokacz Tringa nebularia. Ten gatunek, to przyczyna frustracji. Kilka razy w przeszłości, w różnych miejscach, kręciły się pojedyncze kwokacze koło moich sieci i innych pułapek, ale zawsze je omijały. Po tych dwóch nowościach powiedziałem do mojego współpracownika Darka “teraz jeszcze przydałby się dubelt“. Jakież było moje zdziwienie, kiedy wieczorem 13 sierpnia wróciłem do bazy z wyjętymi na noclegowisku dymówkami Hirundo rustica, i usłyszałem od kolegi “chyba mamy dubelta, bo jakiś wielki jak na kszyka“. No i okazało się, że to rzeczywiście dubelt Gallinago media. Po zważeniu okazało się, że nazwa tego ptaka wzięła się z tego, że waży dwukrotnie więcej niż kszyk, tj. (u tego osobnika) – 209 g, przy masie kszyków w granicach 98-110 g. Dla mnie  to już czwarty “nowy gatunek” w tym roku, a na liście kolejne numery: 160, 161 i 162.

Jerzy Dąbrowski

Comments are closed.